Kleszcze nie czekają wyłącznie w głębi lasu. Można złapać je na obrzeżu szlaku, podczas postoju przy jeziorze, na działce, w wysokiej trawie przy trasie rowerowej i na rodzinnym kempingu. Dlatego repelent na kleszcze warto traktować jako stały element wyposażenia terenowego - obok apteczki, czołówki, filtrów do wody czy zapasowej warstwy odzieży. Kluczowe nie jest jednak samo posiadanie sprayu w plecaku, lecz dobór preparatu do długości wyprawy, warunków i sposobu użycia.
Repelent na kleszcze: liczy się substancja czynna
Na etykiecie preparatu najpierw sprawdź substancję czynną i jej stężenie. To od nich w dużej mierze zależą przewidywany czas oraz zakres działania. Deklaracje marketingowe typu „na owady” są mniej użyteczne niż konkretna informacja, czy środek jest przeznaczony także przeciw kleszczom i jak należy go aplikować.
Najczęściej spotkasz DEET, ikarydynę, IR3535 oraz permetrynę. Każda z tych substancji ma inne zastosowanie, dlatego nie warto wybierać preparatu wyłącznie według pojemności opakowania albo zapachu.
DEET na dłuższe wyjścia
DEET jest popularnym składnikiem środków dla osób, które potrzebują mocnej ochrony podczas trekkingu, biwaku, wędkowania czy pracy w terenie. Wyższe stężenia zwykle oznaczają dłuższy czas działania, ale nie przekładają się automatycznie na proporcjonalnie większą skuteczność. Preparat należy stosować zgodnie z zaleceniami producenta, zwłaszcza gdy planujesz wielogodzinny marsz w upale i intensywnie się pocisz.
Trzeba uwzględnić także kontakt DEET z wyposażeniem. Substancja może niekorzystnie oddziaływać na niektóre tworzywa sztuczne, elementy zegarków, okulary, powłoki sprzętu czy syntetyczne materiały. Przed użyciem sprawdź etykietę i nie rozpylaj preparatu bezpośrednio na akcesoria EDC, mapnik, telefon ani okulary.
Ikarydyna i IR3535 na turystykę oraz codzienne wyjścia
Ikarydyna jest często wybierana na spacery, wyjazdy rodzinne, jazdę rowerem i krótsze wypady poza miasto. Dla wielu użytkowników jej atutem jest komfort aplikacji oraz mniejsze ryzyko problemów z częścią materiałów syntetycznych niż w przypadku DEET. Nie zwalnia to z obowiązku czytania instrukcji - czas działania zależy od stężenia, temperatury, wilgotności i aktywności.
IR3535 również występuje w preparatach przeznaczonych do ochrony przed insektami i kleszczami. Może być rozsądnym wyborem przy mniej wymagających aktywnościach, o ile etykieta produktu jasno wskazuje jego zastosowanie. W przypadku dzieci, kobiet w ciąży, alergii i chorób skóry nie dobieraj środka na podstawie opinii z forum. Pierwszeństwo ma informacja producenta, zalecenia lekarza lub farmaceuty oraz instrukcja bezpiecznego użycia.
Permetryna wyłącznie do odzieży i wyposażenia
Permetryna wymaga szczególnej uwagi, bo jej zastosowanie różni się od typowego repelentu do skóry. Preparaty z tą substancją są przeznaczone do impregnacji odzieży, obuwia, moskitier lub wybranych elementów wyposażenia, jeśli producent wyraźnie to dopuszcza. Nie należy stosować ich na skórę, chyba że dany produkt ma jednoznacznie określone inne przeznaczenie.
Impregnowane spodnie trekkingowe, stuptuty, skarpety i koszula z długim rękawem mogą stworzyć dobrą warstwę ochrony tam, gdzie trawa sięga ponad kolana, a szlak prowadzi przez zarośla. To praktyczne rozwiązanie na kilkudniowe wyprawy, ale wymaga przygotowania przed wyjazdem i przestrzegania zaleceń dotyczących suszenia oraz prania odzieży. Warto pamiętać również o bezpieczeństwie zwierząt domowych - permetryna może być szczególnie niebezpieczna dla kotów.
Dobór preparatu do scenariusza wyjazdu
Na godzinny spacer z psem, całodzienny wypad rowerowy i weekendowy trekking w Beskidach nie pakujesz identycznego zestawu. Tak samo powinno być z ochroną przed kleszczami. Krótka aktywność blisko domu pozwala zabrać niewielki preparat w kieszeni lub saszetce. Wyprawa z noclegiem wymaga zapasu środka, który wystarczy na ponowną aplikację, oraz odzieży zabezpieczającej nogi i ręce.
Na rodzinny kemping przydadzą się preparaty dobrane osobno dla dorosłych i dzieci, zamiast jednego uniwersalnego sprayu dla wszystkich. Na trekking warto rozważyć połączenie środka na odsłoniętą skórę z odzieżą o długich nogawkach i rękawach. W bushcrafcie, podczas pracy w lesie albo biwaku poza wyznaczonym polem namiotowym znaczenie ma także możliwość kontroli ciała po powrocie do obozu.
Pojemność opakowania ma znaczenie logistyczne. Mały spray jest wygodny w EDC, ale na kilka osób i kilka dni może skończyć się szybciej, niż zakładasz. Większa butelka ma sens w aucie, bazie biwakowej lub plecaku grupowym. Do kieszeni pasa biodrowego albo bocznej kieszeni plecaka wybierz format, który da się wyjąć i użyć bez rozpakowywania całego ekwipunku.
Jak stosować środek, aby działał zgodnie z przeznaczeniem
Nawet dobry preparat nie zapewni deklarowanej ochrony, jeśli trafi tylko na przedramiona, a reszta ciała pozostanie nieosłonięta. Nakładaj go równomiernie na odsłoniętą skórę, omijając oczy, usta, podrażnienia i rany. Szczególną uwagę zwróć na kostki, łydki, szyję, okolice za uszami oraz miejsca, które odsłaniasz podczas marszu.
Jeśli używasz także kremu z filtrem UV, najczęściej najpierw nakłada się filtr, a po jego wyschnięciu repelent. Zawsze sprawdź jednak instrukcję konkretnego preparatu. Po kąpieli, intensywnym poceniu, wycieraniu ręcznikiem albo wielogodzinnym marszu ochrona może wymagać odnowienia. Nie aplikuj środka „na zapas” częściej, niż zaleca producent.
W namiocie, samochodzie i małej przyczepie rozpylaj preparat ostrożnie oraz tylko wtedy, gdy instrukcja pozwala na takie użycie. Aerozol w zamkniętej przestrzeni może być drażniący. W terenie najlepiej nakładać go na zewnątrz, z dala od źródeł ognia, kuchenki turystycznej i przygotowywanego posiłku. Po aplikacji umyj dłonie, zanim sięgniesz po jedzenie, bidon lub wkład do systemu hydracyjnego.
Odzież jest drugą linią ochrony
Repelent nie zastępuje rozsądnego ubioru. W miejscach z wysoką trawą i krzewami długie spodnie, zakryte buty oraz skarpety ograniczają liczbę miejsc, przez które kleszcz może dostać się do skóry. Jasne kolory nie odstraszają pasożytów, ale ułatwiają ich zauważenie na materiale.
Spodnie warto wsunąć w skarpety wtedy, gdy idziesz przez gęste zarośla, zbierasz drewno albo rozstawiasz obóz na niekoszonej polanie. Nie jest to rozwiązanie potrzebne na każdej trasie, lecz na wymagającym odcinku daje prostą, mechaniczną barierę. Do tego dobierz buty z pełnym cholewką dopasowaną do terenu, zamiast lekkich sandałów na wilgotne, porośnięte ścieżki.
Nie zapominaj o plecaku i akcesoriach. Kurtka rzucona na trawę, mata piknikowa, koc czy hamak mogą mieć kontakt z roślinnością. Po postoju otrzep sprzęt, a po powrocie nie kładź go od razu na łóżku lub kanapie. To drobna procedura, która dobrze pasuje do terenowej rutyny: najpierw porządek w sprzęcie, potem prysznic i kontrola ciała.
Kontrola po powrocie z trasy
Kleszcz może wędrować po odzieży i ciele, zanim znajdzie miejsce wkłucia. Obejrzyj dokładnie nogi, pachwiny, brzuch, plecy, pachy, szyję, skórę głowy i okolice za uszami. W przypadku dzieci sprawdź miejsca, których same nie zobaczą. Poproś drugą osobę o pomoc przy plecach albo użyj lusterka.
Jeżeli znajdziesz wbitego kleszcza, usuń go jak najszybciej pęsetą lub narzędziem przeznaczonym do tego celu. Chwyć pasożyta możliwie blisko skóry i wyciągnij zdecydowanym, równym ruchem. Nie smaruj go tłuszczem, alkoholem ani innymi substancjami mającymi go „udusić”. Po usunięciu zdezynfekuj miejsce i obserwuj skórę oraz samopoczucie. Przy niepokojących objawach skontaktuj się z lekarzem.
Przed wyjściem przygotuj prosty zestaw: repelent dopasowany do planu, długą odzież na odcinki w zaroślach, narzędzie do usuwania kleszczy i środek do dezynfekcji. W BeOnWin taki komplet można dobrać razem z apteczką, plecakiem i wyposażeniem biwakowym, bez przypadkowego pakowania rzeczy tuż przed trasą.
Najlepszy moment na wybór preparatu jest przed wyjazdem, przy kompletowaniu ekwipunku. Gdy ruszasz na szlak, środek powinien być pod ręką, a nie na dnie plecaka - wtedy łatwiej zastosować go we właściwym czasie i wrócić z terenu z dobrą historią, a nie dodatkowym problemem do obserwowania.